
Nie każdy małżonek, któremu zarzuca się zdradę, rzeczywiście dopuścił się romansu. Czasami nie ma współżycia z inną osobą. Nie ma potwierdzonej relacji intymnej. Nie ma nawet jednoznacznego dowodu na to, że małżonków łączył związek uczuciowy. Są jednak sytuacje, w których zachowanie jednego z małżonków wygląda jak zdrada, budzi uzasadnione podejrzenia, narusza zaufanie i prowadzi do konfliktu, który ostatecznie może przyczynić się do rozpadu małżeństwa. I właśnie wtedy pojawia się ważne pytanie:
Czy można zostać uznanym za winnego rozkładu pożycia, jeżeli nie doszło do faktycznej zdrady?
Odpowiedź nie zawsze jest oczywista.
W sprawie rozwodowej sąd nie ocenia bowiem wyłącznie tego, czy doszło do fizycznego kontaktu z inną osobą. Bada konkretne zachowania małżonków, ich kontekst, wzajemne relacje oraz przede wszystkim to, czy dane zachowanie miało wpływ na rozkład pożycia małżeńskiego.
Spis treści
Nie.
Naruszenie obowiązku wierności małżeńskiej nie musi ograniczać się wyłącznie do udowodnienia fizycznej zdrady. W orzecznictwie przyjmuje się, że znaczenie mogą mieć również zachowania stwarzające pozory cudzołóstwa lub w inny sposób przekraczające granice przyjętej obyczajowości i przyzwoitości. Nie oznacza to jednak, że każde podejrzenie, zazdrość albo zwykła znajomość z osobą przeciwnej płci automatycznie prowadzą do przypisania winy.
To niezwykle ważne rozróżnienie. Sąd nie powinien odpowiadać jedynie na pytanie:
„Czy doszło do zdrady?”
Często trzeba ustalić również:
Dlatego w praktyce procesowej sprawa może być znacznie bardziej skomplikowana niż proste:
„Była zdrada” albo „nie było zdrady”.
Pozory zdrady to nie to samo co udowodniona zdrada. Można powiedzieć, że chodzi o sytuację, w której zachowanie małżonka — oceniane w konkretnych okolicznościach — może obiektywnie sprawiać wrażenie, że przekracza on granice małżeńskiej lojalności. Nie wystarczy więc, że drugi małżonek:
„źle to odebrał”.
Sama zazdrość nie jest dowodem winy. Znaczenie może mieć natomiast na przykład sytuacja, w której ktoś:
Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej oceny.
To, co w jednym małżeństwie będzie zwykłą relacją zawodową lub przyjacielską, w innym — ze względu na sposób zachowania, ukrywanie kontaktu i jego konsekwencje — może zostać ocenione zupełnie inaczej.
Sam fakt posiadania przyjaciela, przyjaciółki czy bliskiego współpracownika nie jest oczywiście zdradą. Małżeństwo nie oznacza zakazu kontaktowania się z innymi ludźmi. Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy relacja:
I tutaj dochodzimy do jednej z najtrudniejszych kwestii w sprawach rozwodowych. Sąd nie ocenia małżeństwa w próżni. Analizuje konkretną historię dwojga ludzi. Dlatego samo zdanie:
„To tylko koleżanka” nie przesądza jeszcze sprawy.
Tak samo jak zdanie:
„Oni często ze sobą pisali” nie jest automatycznym dowodem zdrady.
Mąż zaczyna pracować nad ważnym projektem z koleżanką. Początkowo kontakt jest wyłącznie zawodowy. Z czasem zaczynają jednak codziennie wymieniać prywatne wiadomości. Zwierzają się sobie z problemów osobistych. Spotykają się po pracy, a mąż nie informuje o tym żony. Kiedy żona pyta, z kim rozmawia, ukrywa telefon lub twierdzi, że to sprawy służbowe. Czy doszło do zdrady?
Niekoniecznie.
Czy zachowanie może mieć znaczenie w sprawie rozwodowej?
Może.
Zwłaszcza jeżeli sąd ustali, że mąż świadomie ukrywał relację, zachowanie doprowadziło do utraty zaufania i było jedną z przyczyn rozpadu więzi między małżonkami. Ale możliwa jest również sytuacja odwrotna. Jeżeli kontakt był rzeczywiście zawodowy, nie był ukrywany, a podejrzenia drugiego małżonka wynikały wyłącznie z jego nieuzasadnionej zazdrości, sama znajomość z koleżanką nie powinna automatycznie oznaczać winy.
Diabeł — jak zwykle w procesie rozwodowym — tkwi w szczegółach.
W sprawach rozwodowych bardzo często pojawiają się:
Jedna wiadomość rzadko pozwala ocenić całą relację. Znaczenie może mieć:
Inaczej może zostać oceniona pojedyncza wiadomość:
„Dziękuję, że mnie dziś wysłuchałeś” a inaczej codzienna, intensywna korespondencja o charakterze emocjonalnym, ukrywana przed współmałżonkiem. Nie ma jednej wiadomości, jednego emoji ani jednego serduszka, które automatycznie przesądzałyby o winie przy rozwodzie. Sąd ocenia cały materiał dowodowy.
Wyobraźmy sobie sytuację, w której żona regularnie spotyka się z jednym mężczyzną. Twierdzi, że są tylko przyjaciółmi. Spotkania odbywają się jednak bez wiedzy męża. Żona kłamie, gdzie była, a kiedy mąż zaczyna zadawać pytania, usuwa historię wiadomości. Czy brak udowodnionego romansu kończy sprawę?
Nie zawsze.
W takiej sytuacji sąd może analizować nie tylko to, czy doszło do fizycznej zdrady, ale również charakter całego zachowania. Jednocześnie bardzo ważna jest chronologia. Jeżeli określone zachowania miały miejsce dopiero po tym, gdy rozkład pożycia był już zupełny i trwały, ich ocena w kontekście winy za sam rozkład może wyglądać inaczej. Zachowanie przypisywane małżonkowi nie może prowadzić do przypisania mu winy za rozkład, jeżeli nastąpiło już po jego trwałym i zupełnym rozpadzie i nie mogło mieć wpływu na jego pogłębienie. To właśnie dlatego odpowiedź na pytanie:
„Czy on ją zdradził?” często nie wystarcza.
Równie ważne może być pytanie:
„Kiedy to się wydarzyło?”
Media społecznościowe bardzo zmieniły sposób, w jaki powstają i udowadniane są konflikty małżeńskie. Dziś potencjalnym dowodem mogą być między innymi:
Ale również tutaj nie należy wyciągać automatycznych wniosków. Samo polubienie zdjęcia nie jest zdradą. Samo posiadanie kontaktu z dawną znajomą również nie jest zdradą. Inaczej jednak może wyglądać sytuacja osoby, która prowadzi aktywny profil w aplikacji randkowej, nawiązuje nowe znajomości, ukrywa ten fakt przed małżonkiem i jednocześnie utrzymuje, że małżeństwo funkcjonuje prawidłowo. Znaczenie ma całokształt okoliczności.
To jeden z najważniejszych fragmentów tego artykułu. Sąd nie może przypisać winy wyłącznie dlatego, że jeden małżonek był przekonany o zdradzie drugiego. W procesie rozwodowym przekonanie to nie to samo co dowód. Nie każde naganne zachowanie jednego z małżonków oznacza również, że drugi automatycznie zostanie uznany za niewinnego. Sąd może bowiem ustalić, że oboje małżonkowie w zawiniony sposób przyczynili się do rozpadu małżeństwa. Zobacz, jak sąd ocenia sytuację, gdy oboje małżonkowie przyczynili się do rozpadu małżeństwa. Czasami podejrzenie zdrady jest całkowicie uzasadnione. Czasami jednak wynika z:
Dlatego każda osoba planująca postępowanie rozwodowe powinna bardzo ostrożnie podchodzić do oskarżeń. Fałszywe, nieudowodnione lub pochopne zarzuty również mogą mieć znaczenie procesowe. W sprawie o rozwód emocje są ważne, ale przed sądem trzeba je przełożyć na konkretne fakty i dowody.
Najważniejsze: czy zachowanie wpłynęło na rozkład pożycia?
To pytanie jest często ważniejsze niż sama sensacyjna historia. Nawet zachowanie, które można uznać za naganne, nie powinno być automatycznie utożsamiane z winą za rozkład pożycia. Trzeba ustalić związek pomiędzy zachowaniem a rozpadem małżeństwa. Zdrada lub zachowanie stwarzające jej pozory nie są jedynymi przyczynami rozpadu małżeństwa. Kryzys może wynikać również z wielu innych, często nakładających się na siebie problemów. Poznaj najczęstsze przyczyny rozwodów. W praktyce oznacza to konieczność odpowiedzi między innymi na pytania:
Orzecznictwo podkreśla, że przy ocenie zdrady i podobnych zachowań znaczenie ma właśnie ustalenie ich związku z rozpadem więzi małżeńskich.
Jak udowodnić pozory zdrady w sprawie rozwodowej?
To zależy od konkretnej sytuacji. Potencjalne znaczenie mogą mieć między innymi:
Największym błędem jest jednak zaczynanie sprawy od zbierania wszystkiego, co tylko można znaleźć. W procesie nie wygrywa osoba, która przedłoży najwięcej materiałów.
Znacznie ważniejsze jest ustalenie:
W sprawie rozwodowej strategia dowodowa powinna wynikać z konkretnej historii małżeństwa, a nie z przekonania, że „więcej screenshotów zawsze oznacza lepszą sprawę”.
Jeżeli rozważasz rozwód z orzeczeniem o winie, nie zaczynaj od pytania:
„Jak udowodnić, że mnie zdradza?”
Najpierw warto odpowiedzieć sobie na kilka innych pytań:
Bo czasami największym problemem nie jest brak dowodów na zdradę. Problemem jest błędne założenie, że udowodnienie jednego zachowania automatycznie przesądzi o całej sprawie.
Nie zawsze. Znaczenie mogą mieć również inne zachowania naruszające obowiązek wierności lub stwarzające pozory niewierności. Każdorazowo konieczna jest jednak ocena konkretnych okoliczności oraz związku danego zachowania z rozkładem pożycia.
SMS-y mogą być dowodem określonego kontaktu lub charakteru relacji, ale ich znaczenie zależy od treści, kontekstu i pozostałego materiału dowodowego. Jedna wiadomość zazwyczaj nie pozwala ocenić całej sytuacji.
Nie. Sama znajomość, przyjaźń czy spotkanie z inną osobą nie oznaczają automatycznie zdrady ani winy przy rozwodzie.
Może. Ukrywanie kontaktów, usuwanie korespondencji czy kłamstwa dotyczące relacji z inną osobą mogą być istotne przy ocenie całokształtu zachowania małżonka. Nie oznacza to jednak automatycznie przesądzenia o winie.
To zależy od okoliczności i chronologii. Jeżeli zupełny i trwały rozkład pożycia nastąpił wcześniej, późniejsze zachowanie nie musi stanowić przyczyny ani współprzyczyny tego rozkładu.
Zakończenie
Pozory zdrady mogą mieć znaczenie w sprawie rozwodowej, nawet gdy nie uda się udowodnić rzeczywistego romansu. Nie oznacza to jednak, że każde podejrzenie niewierności prowadzi do przypisania winy. W sprawie rozwodowej liczą się:
konkretne zachowania, ich kontekst, chronologia, dowody oraz wpływ na rozkład pożycia.
Dlatego przed podjęciem decyzji o żądaniu rozwodu z orzeczeniem o winie warto przeanalizować całą sytuację, a nie tylko jedno wydarzenie.
Bo w procesie rozwodowym pozornie oczywista historia bardzo często okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, gdy trzeba ją udowodnić przed sądem.
Obszar działania: Niegowa, Koniecpol, Szczekociny, Włodowice, Siewierz, Ogrodzieniec, Olkusz, Katowice, Częstochowa, Poręba, Poraj, Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza, Będzin, Zawiercie, Myszków, Żarki, Lelów

Niezbędne pliki cookies zapewniają prawidłowe działanie strony. Za Twoją zgodą wykorzystujemy także cookies analityczne i marketingowe. Swój wybór możesz zmienić w dowolnym momencie.